Tytuł: Muszę to wiedzieć.
Tytuł oryginału: Need to know
Autor: Karen Cleveland
Ilość stron: 381
Wydawnictwo: Wydawnictwo WAB
Moja ocena: 6/10
Książka zaczyna się bardzo dobrze. Już od pierwszych stron czytelnik wciąga się w historię życia rodziny Millerów. Vivian analityczka CIA i jej doskonały mąż Matt to para idealna; miłość od pierwszego wejrzenia, 4 dzieci oraz dom, na który wydali sporo pieniędzy - jedyny powód ich kłótni.
Wszystko zmienia się w momencie, gdy Vivian znajduje zdjęcie swojego męża w jednym z komputerów, nad którymi obecnie pracuje. Czy Matt - idealny mąż i ojciec - ukrywa przed nią bardzo niebezpieczną tajemnicę? Przecież to niemożliwe...
Odtąd
szczęśliwe życie głównej bohaterki ulegnie zmianie, a miłość do dzieci
sprawi, że zrozumie, iż jest silniejsza niż kiedykolwiek sądziła.
Czytałam z zapałem, chcąc więcej i więcej do strony ok. 250. Niestety to był przełom w książce, ponieważ wszystko już wiedziałam. Domyśliłam się nawet końcówki
Głównie to co zobaczyłam w książce i co niezmiernie mnie irytowało to portret trochę głupiej i słabej kobiety, która wiecznie się zastanawia jak pogodzi pracę z opieką nad dziećmi jeśli zostałaby sama. Dla mnie jest to wielka sprzeczność:
Kobieta sukcesu pracująca w CIA (nad bardzo tajną i ważną sprawą), która w ogóle nie jest pewna siebie i polega na mężczyźnie do samego końca?
Kobieta pracująca w CIA, która ślepo wierzy we wszystko, ponieważ jest zakochana?
Kobieta pracująca w CIA, analityczka! która tak naprawdę nie analizuje sytuacji i nie próbuje sprawdzić wiarygodności dowodów czy ich szukać?
Ale takie kobiety też istnieją, tak więc może książka otworzy oczy niektórym Paniom. Oczywiście w przenośni.
Lekka lekturka dla każdego oprócz feministek ;)
Żarcik.
poniedziałek, 18 czerwca 2018
czwartek, 12 kwietnia 2018
Życie to zbiór opowiadań.
Tytuł: Powrót do domu
Tytuł oryginału: The Way Back Home
Autor: Allan Stratton
Ilość stron: 270
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Moja ocena: 9/10
Zoe Bird to dojrzewająca młoda dama, w której buzują hormony - tak jak w prawie każdej nastolatce. Poniżana przez swoją kuzynkę Madi, bohaterka znajduje ostoję w swojej chorej na demencję starczą babci. Jak pewnie wiecie choroba Alzheimera nie jest chorobą uleczalną, zmiany w mózgu postępują każdego dnia. Rodzice Zoe, martwiąc się o bezpieczeństwo babci, chcą przenieść ją z jej rodzinnego domu do ośrodka dla osób starszych Greenview, na co starsza kobieta oraz jej wnuczka nie chcą pozwolić.
Pojawia się ogromny dylemat - co zrobić i jak zapewnić bezpieczeństwo babci? Zoe buntuje się, nikt jej nie rozumie i nie słucha. Krzykiem i agresją próbuje udowodnić swoje racje, co jest jak najbardziej zrozumiałe, ze względu na to, co przechodzi w szkole oraz to jaki babcia wywiera na nią wpływ. Mianowicie babcia ufa tylko i wyłącznie Zoe - oraz zmarłemu wujowi Teddy'iemu. Cały czas prosi wnuczkę o ratunek i pomoc. Kto odmówiłby babci?
Książka jest piękną lekturą, opowiada o życiu każdego z nas. O tym z czym większość ludzi będzie musiała zmierzyć się w przyszłości. Muszę przyznać, iż jest mi nawet bliższa sercu ze względu na to, że obydwoje moich dziadków zmarło w domu - przy nas. Mój dziadzio odszedł 9 dni temu [*]
Powrót do domu jest doskonałą nauką:
1. Dla bardzo młodych osób - nigdy nie rezygnujcie z czegoś, co uważacie za słuszne! Spróbujcie tylko delikatniej przedstawić to swoim rodzicom. Zoe nigdy się nie poddała. Walczyła o babcię do samego końca. Jednak czasem racjonalna rozmowa może wszystko przyspieszyć i zaoszczędzić łez.
2. Dla rodziców - słuchajcie swoich dzieci. Czasem one widzą więcej niż my, dorośli, zajęci pracą, prowadzeniem domu i płaceniem rachunków.
3. Dla babci i dziadków - nie jesteście sami. Nie bójcie się poprosić o pomoc. Ktoś o dobrym sercu zawsze będzie obok.
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."
Tytuł oryginału: The Way Back Home
Autor: Allan Stratton
Ilość stron: 270
Wydawnictwo: Wydawnictwo YA!
Moja ocena: 9/10
Zoe Bird to dojrzewająca młoda dama, w której buzują hormony - tak jak w prawie każdej nastolatce. Poniżana przez swoją kuzynkę Madi, bohaterka znajduje ostoję w swojej chorej na demencję starczą babci. Jak pewnie wiecie choroba Alzheimera nie jest chorobą uleczalną, zmiany w mózgu postępują każdego dnia. Rodzice Zoe, martwiąc się o bezpieczeństwo babci, chcą przenieść ją z jej rodzinnego domu do ośrodka dla osób starszych Greenview, na co starsza kobieta oraz jej wnuczka nie chcą pozwolić.
Pojawia się ogromny dylemat - co zrobić i jak zapewnić bezpieczeństwo babci? Zoe buntuje się, nikt jej nie rozumie i nie słucha. Krzykiem i agresją próbuje udowodnić swoje racje, co jest jak najbardziej zrozumiałe, ze względu na to, co przechodzi w szkole oraz to jaki babcia wywiera na nią wpływ. Mianowicie babcia ufa tylko i wyłącznie Zoe - oraz zmarłemu wujowi Teddy'iemu. Cały czas prosi wnuczkę o ratunek i pomoc. Kto odmówiłby babci?
"- A także ostatni - dodaje ze śmiechem babka. - To mi przypomina pewien dowcip. "Och, nie". - Dlaczego w naszym kościele jest tylko pianino? - Tak? - Bo pastor Nolan trzyma swój organ w spodniach!"Taka to była babcia ;)
Książka jest piękną lekturą, opowiada o życiu każdego z nas. O tym z czym większość ludzi będzie musiała zmierzyć się w przyszłości. Muszę przyznać, iż jest mi nawet bliższa sercu ze względu na to, że obydwoje moich dziadków zmarło w domu - przy nas. Mój dziadzio odszedł 9 dni temu [*]
Powrót do domu jest doskonałą nauką:
1. Dla bardzo młodych osób - nigdy nie rezygnujcie z czegoś, co uważacie za słuszne! Spróbujcie tylko delikatniej przedstawić to swoim rodzicom. Zoe nigdy się nie poddała. Walczyła o babcię do samego końca. Jednak czasem racjonalna rozmowa może wszystko przyspieszyć i zaoszczędzić łez.
2. Dla rodziców - słuchajcie swoich dzieci. Czasem one widzą więcej niż my, dorośli, zajęci pracą, prowadzeniem domu i płaceniem rachunków.
3. Dla babci i dziadków - nie jesteście sami. Nie bójcie się poprosić o pomoc. Ktoś o dobrym sercu zawsze będzie obok.
"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą."
"Życie do zbiór opowiadań. Nasze historie zależą od tego, co się zdarza, a co nie; co wiemy, a czego nie wiemy; co zapominamy i dlaczego. Właśnie to czyni prawdziwą opowieść tak trudną."
środa, 11 kwietnia 2018
Ellida oznacza Panią z Morza...
Tytuł: Gdy morze cichnie
Tytuł oryginału: Når havet stilner
Autor: Jørn Lier Horst
Cykl: William Wisting
Ilość stron: 348
Wydawnictwo: Wydawnictwo Smak Słowa
Moja ocena: 6.5/10
"Gdy morze cichnie" jest 3 tomem cyklu o znanym komisarzu Williamie Wistingu. Nie miałam okazji zapoznać się z poprzednimi częściami, ale myślę że w przyszłości po nie sięgnę. Premiera kolejnej części IV Jedna Jedyna będzie miała miejsce 18.04.2018.
Śledztwo zaczyna się od znalezienia przed apteką ciężko rannego, nieprzytomnego mężczyzny. Brak dowodów i poszlak, wszystko, co ma jakiekolwiek znaczenie znika bądź zostaje zniszczone daje do myślenia Williamowi Wistingowi. Z czasem wszystko się komplikuje, gdy pojawiają się nowe ciała. Już od początku okazuje się, że to nie będzie zwykła sprawa.
Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Horst wie jak zaciekawić czytelnika i sprawić, że chce się więcej. Krótkie rozdziały, dosadne informacje sprawiają, że całość jest spójna i logiczna, co według mnie jest bardzo istotne w tego typu lekturach.
Muszę jednak powiedzieć, że nie podobało mi się zakończenie. Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń, jednak zupełnie nie przypadły mi do gustu. Oczekiwałam po książce czegoś bardziej ambitnego.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa!!!
Tytuł oryginału: Når havet stilner
Autor: Jørn Lier Horst
Cykl: William Wisting
Ilość stron: 348
Wydawnictwo: Wydawnictwo Smak Słowa
Moja ocena: 6.5/10
"Gdy morze cichnie" jest 3 tomem cyklu o znanym komisarzu Williamie Wistingu. Nie miałam okazji zapoznać się z poprzednimi częściami, ale myślę że w przyszłości po nie sięgnę. Premiera kolejnej części IV Jedna Jedyna będzie miała miejsce 18.04.2018.
Śledztwo zaczyna się od znalezienia przed apteką ciężko rannego, nieprzytomnego mężczyzny. Brak dowodów i poszlak, wszystko, co ma jakiekolwiek znaczenie znika bądź zostaje zniszczone daje do myślenia Williamowi Wistingowi. Z czasem wszystko się komplikuje, gdy pojawiają się nowe ciała. Już od początku okazuje się, że to nie będzie zwykła sprawa.
Książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Horst wie jak zaciekawić czytelnika i sprawić, że chce się więcej. Krótkie rozdziały, dosadne informacje sprawiają, że całość jest spójna i logiczna, co według mnie jest bardzo istotne w tego typu lekturach.
Muszę jednak powiedzieć, że nie podobało mi się zakończenie. Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń, jednak zupełnie nie przypadły mi do gustu. Oczekiwałam po książce czegoś bardziej ambitnego.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa!!!
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
Genialna!!!
Tytuł: Illuminae. Illuminae Folder_01
Tytuł oryginału: Illuminae. Illuminae Files_01
Autor: Amie Kaufman, Jay Kristoff
Cykl: The Illuminae Files
Ilość stron:598
Wydawnictwo: Wydawnictwo Moondrive
Moja ocena: 10/10
Historia 3 statków kosmicznych: Alexandra, Hypatii i Copernicusa. Historia 2 nastolatków: Kady i Ezry. Historia jak każda inna? Zdecydowanie nie.
Cała książka składa się z raportów, e-maili, nagrań, chatów oraz zapisów systemowych. Kilka notatek od Grupy Illuminae, która wtajemnicza nas w niedostępne dotąd fakty ataku na kolonię Kereza IV, sprawia iż całość staje się nawet bardziej tajemnicza i wciągająca.
Kady i Ezra rozstają się w dniu ataku na ich kolonię i prawdopodobnie to uratowało im życie. Statki BeiTechu zrzucają bomby na Kerezę IV i zaczyna się panika. Jako jedyny na sygnał SOS odpowiada statek bojowy Alexander, który ewakuuje ocalałych. Niestety zostaje uszkodzony, a od następnej bezpiecznej stacji dzieli ich spora odległość - ponad 6 miesięcy lotu.
Broń biologiczna, którą posłużyła się korporacja BeiTech i która daje o sobie znać nieco później oraz statek Lincoln ścigający ocalałych, mający za zadanie zniszczenie wszelkich dowodów i wszelkiego życia na statkach nie ułatwia podróży...
Wciągająca od pierwszych stron, pasjonująca, genialna lektura!
Styl pisania bardzo przypadł mi do gustu - nie spotkałam się z nim wcześniej. Dzięki niemu zagłębiłam się w książkę jeszcze bardziej, gdyż pozwoliło mi to spojrzeć na bohaterów i całą sytuację z zupełnie innej perspektywy, a mianowicie czułam się jak badacz! Czułam, że czytam o czymś, co już się wydarzyło - naszą historię.
Krok po kroku dowiadywałam się więcej i więcej. O naszych głównych bohaterach, o dowództwie i ich działaniach w sytuacjach coraz bardziej kryzysowych, o wcielaniu cywili do wojska, o tym jak niewielką ilością informacji Ci, którzy posiadają władzę dzielą się z nami - prostymi ludźmi, dlatego niektórzy z nas zostają hakerami ;), o uczuciach, o ostatnich myślach ludzi i komputerów...
I tak naprawdę czytając "naszą historię" zastanawiałam się jak to będzie za te 500 lat i czy nasza przyszłość tak właśnie będzie wyglądać.
W języku angielskim ukazały się kolejne części:
II. Gemina.
III. Obsidio.
Po powrocie do domu od razu zabieram się za następne części i wracam do świata przyszłości!
Tytuł oryginału: Illuminae. Illuminae Files_01
Autor: Amie Kaufman, Jay Kristoff
Cykl: The Illuminae Files
Ilość stron:598
Wydawnictwo: Wydawnictwo Moondrive
Moja ocena: 10/10
Historia 3 statków kosmicznych: Alexandra, Hypatii i Copernicusa. Historia 2 nastolatków: Kady i Ezry. Historia jak każda inna? Zdecydowanie nie.
Cała książka składa się z raportów, e-maili, nagrań, chatów oraz zapisów systemowych. Kilka notatek od Grupy Illuminae, która wtajemnicza nas w niedostępne dotąd fakty ataku na kolonię Kereza IV, sprawia iż całość staje się nawet bardziej tajemnicza i wciągająca.
Kady i Ezra rozstają się w dniu ataku na ich kolonię i prawdopodobnie to uratowało im życie. Statki BeiTechu zrzucają bomby na Kerezę IV i zaczyna się panika. Jako jedyny na sygnał SOS odpowiada statek bojowy Alexander, który ewakuuje ocalałych. Niestety zostaje uszkodzony, a od następnej bezpiecznej stacji dzieli ich spora odległość - ponad 6 miesięcy lotu.
Broń biologiczna, którą posłużyła się korporacja BeiTech i która daje o sobie znać nieco później oraz statek Lincoln ścigający ocalałych, mający za zadanie zniszczenie wszelkich dowodów i wszelkiego życia na statkach nie ułatwia podróży...
Wciągająca od pierwszych stron, pasjonująca, genialna lektura!
Styl pisania bardzo przypadł mi do gustu - nie spotkałam się z nim wcześniej. Dzięki niemu zagłębiłam się w książkę jeszcze bardziej, gdyż pozwoliło mi to spojrzeć na bohaterów i całą sytuację z zupełnie innej perspektywy, a mianowicie czułam się jak badacz! Czułam, że czytam o czymś, co już się wydarzyło - naszą historię.
Krok po kroku dowiadywałam się więcej i więcej. O naszych głównych bohaterach, o dowództwie i ich działaniach w sytuacjach coraz bardziej kryzysowych, o wcielaniu cywili do wojska, o tym jak niewielką ilością informacji Ci, którzy posiadają władzę dzielą się z nami - prostymi ludźmi, dlatego niektórzy z nas zostają hakerami ;), o uczuciach, o ostatnich myślach ludzi i komputerów...
I tak naprawdę czytając "naszą historię" zastanawiałam się jak to będzie za te 500 lat i czy nasza przyszłość tak właśnie będzie wyglądać.
W języku angielskim ukazały się kolejne części:
II. Gemina.
III. Obsidio.
Po powrocie do domu od razu zabieram się za następne części i wracam do świata przyszłości!
wtorek, 3 kwietnia 2018
Poznajcie pracę mediatorów.
Tytuł: Mediatorka
Autor: Ewa Zdunek
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Moja ocena: 4/10
Marta Kołodziej jest mediatorką, matką dwóch córek oraz przyjaciółką Betki i Zbyszka. Książka opisuje jej przygody w życiu jak i jej pracę. Dowiadujemy się też co nieco o związkach miłosnych Zbyszka i Betki.
Praca mediatora do łatwych nie należy. Bardzo podobały mi się przypadki mediacji opisywanych w książce. Osoby, które o mediacji nigdy nie słyszały mogą dowiedzieć się dużo o tym zawodzie i o sprawach z jakimi zmaga się mediator.
Na stronie 104 znajduje się piękna anegdotka o drzewie, którą można odnieść do wielu sytuacji życiowych.
Niestety to by było na tyle, co w książce mi się podobało.
Bardzo rzucały mi się w oczy niespójności np. bohaterka twierdzi, że w stosunku do matki już nic nie czuje i się zamyka, ponieważ przyzwyczaiła się do takiego, a nie innego traktowania, a zaraz wybucha płaczem i twierdzi, że czuje się jak nastolatka. Dla mnie to się wzajemnie wyklucza.
Żarty nie bardzo mnie śmieszyły, obraz mężczyzny ukazany w książce to brudas albo niezdara. Ogólnie ludzie nie są dla siebie w ogóle mili i wiecznie mają o coś pretensje. Akcja toczy się bardzo powoli, a wątki dotyczące mediacji nie są dobrze połączone z resztą książki. Miałam wrażenie, że czytam dwie zupełnie różne od siebie książki.
Z przykrością muszę stwierdzić, że to nie książka dla mnie.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu W.A.B.!!
Autor: Ewa Zdunek
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Moja ocena: 4/10
Marta Kołodziej jest mediatorką, matką dwóch córek oraz przyjaciółką Betki i Zbyszka. Książka opisuje jej przygody w życiu jak i jej pracę. Dowiadujemy się też co nieco o związkach miłosnych Zbyszka i Betki.
Praca mediatora do łatwych nie należy. Bardzo podobały mi się przypadki mediacji opisywanych w książce. Osoby, które o mediacji nigdy nie słyszały mogą dowiedzieć się dużo o tym zawodzie i o sprawach z jakimi zmaga się mediator.
Na stronie 104 znajduje się piękna anegdotka o drzewie, którą można odnieść do wielu sytuacji życiowych.
Niestety to by było na tyle, co w książce mi się podobało.
Bardzo rzucały mi się w oczy niespójności np. bohaterka twierdzi, że w stosunku do matki już nic nie czuje i się zamyka, ponieważ przyzwyczaiła się do takiego, a nie innego traktowania, a zaraz wybucha płaczem i twierdzi, że czuje się jak nastolatka. Dla mnie to się wzajemnie wyklucza.
Żarty nie bardzo mnie śmieszyły, obraz mężczyzny ukazany w książce to brudas albo niezdara. Ogólnie ludzie nie są dla siebie w ogóle mili i wiecznie mają o coś pretensje. Akcja toczy się bardzo powoli, a wątki dotyczące mediacji nie są dobrze połączone z resztą książki. Miałam wrażenie, że czytam dwie zupełnie różne od siebie książki.
Z przykrością muszę stwierdzić, że to nie książka dla mnie.
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu W.A.B.!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




